Dzień Promocji Zdrowia (Olkusz) EAThink

Chociaż komórki są naszą codziennością od ponad 20 lat, to wciąż budzą wątpliwości dotyczące tego, czy używanie ich nie szkodzi zdrowiu. Faktycznie, wokół nas pełno jest fal elektromagnetycznych. To przede wszystkim światło słoneczne i sztuczne. To ciepło z kaloryferów i naszych ciał. To całe pasmo promieni wysyłanych prze naszą gwiazdę - Słońce. To promieniowanie kosmiczne, które stale nas przenika. To fale radiowe, dzięki którym możemy w dom u czy w samochodzie posłuchać ulubionej stacji radiowej, a w domu włączyć telewizor i oglądać programy. To fale wysyłane przez nasze telefony, komputery, drukarki i sprzęt wi-fi. Nazywanie „elektrosmogiem” jednego kawałka tego wszechogarniającego promieniowania nie ma żadnego sensu. Oczywiście dobrze się sprzedaje, bo pojawiają się hasła „naturalnym” i „nienaturalnym” promieniowaniu. Ale to nieprawda. Promieniowanie to promieniowanie - nie ma wersji naturalnej i sztucznej.
I właśnie ta energia jest najważniejsza, gdy mówimy oddziaływaniu na nas i nasze zdrowie, bo promieniowanie niskiej energii nie uszkadza struktury atomowej naszych tkanek. Granica leży między fioletem a ultrafioletem. Światło fioletowe ma jeszcze za małą energię, by z atomów wybić elektron. Ultrafioletowe może to już zrobić. Dlatego ultrafiolet z promieni słonecznych może spowodować uszkodzenia tkanek - oparzenia czy nawet nowotwory skóry. Wszystko powyżej tej granicy nazywane jest promieniowaniem jonizującym. To właśnie promienie rentgenowskie czy gamma, którym dobrze wiemy, że szkodzi.
Co to właściwie oznacza? Że fale należące do tego zakresu pasma mają za małą energię, by wpłynąć na strukturę atomową materii. Nie mogą one wybić z atomu elektronu, nie mogą też uszkodzić wiązania chemicznego, a właśnie uszkodzenia wiązań chemicznych w DNA są przyczyną powstawania nowotworów. Naruszone DNA wywołuje przy namnażaniu się komórek powstawanie ich błędnych wersji, które mogą rozprzestrzeniać się po organizmie. Uszkodzone mogą zostać także inne struktury żywej komórki. Robi tak ultrafiolet (dlatego ograniczamy opalanie się), promieniowanie rentgenowskie (stąd zabezpieczenia i ograniczenia przy prześwietleniach) czy promieniowanie gamma (choroba popromienna).
To nie są statystyki, tylko fakty naszej normalności i chleb powszedni Leny właściwie od dnia, gdy wzięła pierwszy oddech. Faktem jest też to, że dbanie naszą córkę, zapewnienie jej wszystkich niezbędnych leków, suplementów diety, rehabilitacji nie byłoby możliwe gdyby nie wsparcie ludzi, którym zależy. Was moi kochani, którzy co roku wypełniając swoją deklarację myślicie nas czy innych potrzebujących i przekazujecie swój 1%. Wasz 1% procent ma znaczenie, ma wielką moc i jest ogromnym wsparciem dla nas jak i dla pozostałych 2000 chorych na mukowiscydozę w Polsce. Pamiętajcie, że dzięki Wam i temu 1% nasze dzieci mogą wziąć głęboki oddech i po prostu żyć. Pomimo wszystko. Dziękujemy z całego serca.
Im prędzej zostanie określony downside zdrowotny tym lepiej. Nie tylko patrząc na choroby zębowe, ale przy każdych innych nieprawidłowościach powinno się podjąć zdecydowane kroki od samego początku. Stosowane na szeroką skalę implanty stomatologiczne mogą prędko pomóc w rozmaitych problemach dzięki nowatorskim technikom zastosowanym do ich tworzenia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *